Po prostu bądź - Magdalena Witkiewicz
Los lubi nam płatać figle. Życie nie zawsze układa się tak jakbyśmy chcieli. Kiedy planujemy skupiamy się na tych pięknych i przyjemnych aspektach. Nie wybiegamy myślami w daleką (a czasem bliską i bardzo niespodziewaną) przyszłość. Rzadko zadajemy sobie pytanie - 'a co by było gdyby' - jeśli jesteśmy szczęśliwi. Żyjemy i cieszymy się chwilą nie spodziewając się najgorszego, a ono może właśnie czaić się za rogiem.
Na wsi, gdzieś niedaleko Gdańska spokojne życie prowadzi Paulina. Dziewczyna ma zaplanowaną przyszłość już od dawna. Będzie pomagać rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa, wyjdzie za mąż za Adriana i razem z nim zamieszka w uroczym domku nad jeziorem. Tak myślą rodzice. Paulina natomiast właśnie dostała się na studia architektoniczne i wbrew woli rodziny, dzięki pomocy niedoszłego męża Adiego, wyjeżdża do Gdańska. To tam poznaje Aleksandra, mężczyznę z którym chce spędzić resztę życia. W 'pakiecie' zyskuje również najlepszego przyjaciela Łukasza - gotowego pomóc w każdej sytuacji - dosłownie każdej. Gdy życie Pauliny wywraca się do góry nogami, gdy nie wie jak poradzić sobie z dalszym funkcjonowaniem dostaje pewną propozycję. Propozycję zawarcia niezobowiązującego paktu...
To niesamowite, jak wiele można zmieścić w jednej książce. Jest tu dosłownie wszystko, czego się spodziewałam plus jeszcze trochę więcej. Zaczynając od konfliktów rodzinnych, które swoją drogą nie są typowymi konfliktami. Rodzice Pauli zabraniają jej iść na studia, a przeważnie jest dokładnie odwrotnie - to rodzina nalega, wręcz zmusza do podjęcia dalszej nauki. Poprzez piękną przyjaźń - bardzo lubię czytać o takich relacjach nie do zdarcia, o miłości braterskiej między dwojgiem ludzi, których nie łączą żadne więzy krwi. Przez pierwszą miłość i najpiękniejsze jej chwile, aż po bolesną stratę, która zmienia wszystko. Nowy członek rodziny w drodze, kredyt na pół miliona do spłaty i brak pracy oznaczają same kłopoty. Jednak jak się okazuje traumatyczne przeżycia wcale nie muszą oznaczać końca szczęśliwego życia. Bolesna i niespodziewana strata nie może odebrać nam szansy na wspaniałą przyszłość. Każda z nas powinna o tym pamiętać. Mimo, że najgorsze może czaić się za rogiem, to jednocześnie najlepsze może właśnie mamy pod samym nosem, wystarczy chcieć je zauważyć.
Po prostu bądź jest jedną z lepszych książek obyczajowych jakie miałam przyjemność czytać. Nie taką banalną, nie zwykłą. To coś wyróżniającego się na tle innych tego typu powieści. Autorka połączyła dwie historie o miłości w jedno. Miłość wręcz wylewa się spomiędzy jej kart: damsko-męską w różnych konfiguracjach oraz męsko-męską również w niejednym połączeniu. To historia o mocy prawdziwej przyjaźni - takiej na całe życie, aż po grób, o stracie i ponownym odnajdowaniu siebie. O ponownym układaniu sobie życia z dość nietypową osobą i w całkiem nietypowy, ale jakże piękny, sposób.
Pani Witkiewicz stworzyła niesamowicie ciepłą i piękną opowieść, od której nie można się oderwać. Wykreowała bohaterów, których nie można nie lubić - zwłaszcza tych męskich! Zabrała czytelnika w pełną miłości, rozczarowań i wzruszeń literacką podróż zapadającą w pamięć na długi czas. Jestem zauroczona stylem autorki i muszę jak najszybciej poznać inne książki, które wyszły spod jej pióra.
Znacie Po prostu bądź? Czy tak samo jak ja jesteście w niej zakochani? A może chcecie podpowiedzieć mi po którą książkę Pani Magdaleny powinnam sięgnąć? :) Czekam na Wasze komentarze.