Bookshelf tour | książki new adult

To moje czwarte podejście do bookshelftour w tym roku. Tym razem zaplanowałam inną formę. Podzieliłam biblioteczkę na 9 części. Każda z nich odpowiada innemu gatunkowi/zbiorowi gatunków. Zapraszam Was na tekst, bo tym razem film mnie pokonał. Tu wypisuję i opisuję wszystkie tytuły. Mam nadzieję, że przyjmiecie ciepło taką formę :) Zaczytamy od książek dla młodych dorosłych :) 


_________________________________________________________________
2. Książki kobiece/obyczajowe
3. Kryminały/thrillery/horrory/political fiction
4. Literatura współczesna/piękna/obyczajowa
5. Książki fantasy
6. Poradniki/biografie/albumy/książki filozoficzne
7. Fantastyka młodzieżowa
8. Literatura młodzieżowa
9. Książki kucharskie 
__________________________________________________________________

1. Dance, sing, love. Miłosny układ - Layla Wheldon

Niewiele pamiętam z tej książki. Kojarzę ją z ogromną ilością alkoholu i fabułą w stylu fanfiction. .

2. Ugly love - Colleen Hoover
3. Confess - Colleen Hoover
4. November 9 - Colleen Hoover
5. Hopeless - Colleen Hoover
6. Losing Hope - Colleen Hoover

Brakuje tu jeszcze Maybe Someday, które komuś pożyczyłam. Jakiś czas temu bardzo lubiłam Hoover, sięgałam po każdą książką, która się ukazała. Już mi przeszło. Historie zaczęły być powtarzalne i nudne. Zatrzymałam się na Confess, które uważam za jedną ze słabszych książek autorki. Na pierwszym miejscu plasuje się Slammed, czyli W pułapce uczuć, od której długo trzymałam się z daleka, ale ostatecznie jestem urzeczona :)

7. Zły Romeo - Leisa Reyven

Nieźle się ubawiłam czytając tę książkę, polubiłam ją. To gorący tytuł... ;)  Muszę koniecznie sięgnąć po kontynuację. Nie wiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiłam!

8. Z popiołów - Marta Senator
9. Z otchłani - Marta Senator

Z popiołów przeczytałam szybko. To lekkie i przyjemne czytadło na jeden wieczór. Zwyczajna książka młodzieżowa, która bardzo chciałaby być postrzegana jako kopalnia mądrości i życiowych rad. Z otchłani jeszcze przede mną, ale raczej nie znajduje się na początku kolejki do przeczytania.

10. Raczej szczęśliwy niż nie - Adam Silvera

Jedyne skojarzenie jakie mam z tą książką to wściekle różowy proszek holi wysypujący się z koperty, w momencie jej otwierania. Nie zabrałam się jeszcze za tę książkę. Wiem, że porusza tematy LGBT, więc jeśli Was interesują a jeszcze jej nie znacie, to może będzie to coś dla Was.

11. Cała prawda o szczęściu - Sawyer Bennett

Kolejna książka której nie jeszcze przeczytałam. Zaczęłam co prawda, a pierwsze kilkanaście stron skojarzyło mi się z filmem Troje na gigancie - jest rewelacyjny, koniecznie sprawdźcie! Nie wiem jak cała fabuła będzie się miała do filmu, ale jestem ciekawa. W końcu na pewno skończę tę książkę.

12. Tysiąc pocałunków - Tille Cole

Naprawdę rzadko się zdarza, że nie jestem w stanie skończyć książki. Tym razem nie dałam rady. To najbardziej ckliwa i przesłodzona powieść jaką miałam w rękach.

13. Co przyniesie wieczność - Jennifer L. Armentrout

Autorka kojarzy mi głównie z się z serią LUX. Byłam bardzo ciekawa jak wypadnie w zupełnie innym gatunku. I bardzo mi się podobało. Co przyniesie wieczność kojarzy mi się z Hopeless C.Hoover, ale uważam, że wypada lepiej.

14. Promyczek - Kim Holden
15. Gus - Kim Holden
16. Franco - Kim Holden

Promyczek był super, Gus to majstersztyk, a Franco przykry wypadek przy pracy... Kim Holden kreuje dobrych ludzi. Tak dobrych, że spotkanie podobnych na swojej drodze w realnym życiu jest niemal niemożliwe. To może być minusem, ale dla mnie zdecydowanie jest plusem. Lubię ciepło bijące z jej książek i będę polecać.

17. O wiele więcej - Kim Holden

Kim Holden dla starszych czytelników - równie dobrzy ludzie, równie poruszająca historia. Tej autorki po prostu trzeba spróbować.

18. Serce ze szkła - Emma Scott

To jest książka, którą każda wielbicielka new adult powinna przeczytać. Jest zachwycająca, wzruszająca, zabawna. Jedna z lepszych jakie czytałam w tym gatunku. Koniecznie sprawdźcie.

19. Raze - Tille Cole
20. Reap - Tolle Cole

Nie jestem do końca pewna, czy te książki powinny stać tu, czy gdzieś obok powieści erotycznych, bo zdecydowanie bliżej im do nich. Ael fajnie mi się tu komponują z innymi książkami Filii, więc niech zostaną. To brutalne powieści erotyczne z nutka romantyzmu i rozbrajajacymi złymi chłopcami. Pomysł na fabułę jest niekonwencjonalny, zaskakujący - mamy tu przetrzymywanych w niewoli, szkolonych do zabijania i żądnych zemsty więźniów i kobiety, które odnajdują w nich człowieczeństwo. Wiem, że to brzmi tandetnie, ale jest całkiem ok jeśli lubicie czasem zaczytać się w emocjonującym erotyku :)

21. Powietrze, którym oddycha - Brittainy C. Cherry
22. Ogień, który ich spala - Brittainy C. Cherry
23. Woda, która niesie ciszę - Brittainy C. Cherry
24. Siła, która ich przyciąga - Brittainy C. Cherry

Gdybym miała wybrać tylko jedną serię naw adult, którą mogłabym czytać, bez wątpienia postawiłabym na Żywioły. O miłości można pisać na różne sposoby. W tym gatunku najlepiej robi to Brittainy C.Cherry. Cytatami z jej książek można by było wypełnić cały zeszyt. Uwielbiam każdą z czterech powieści. Można je czytać bez zachowania kolejności, historie się ze sobą nie łączą.



25. Rozgrywka - J. Stearling

Książka bardzo kojarzy się z serią Off Campus, ale nie dorasta jej do pięt. Raczej słabiutka, ale ma swoje dobre momenty, czyta się naprawdę lekko, szybko i mimo wszystko była dla mnie quilty pleasure.

26. Jak powietrze - Agata Czykierda-Grabowska
27. Wszystkie twoje marzenia - Agata Czykierda-Grabowska

Głośno było o Jak powietrze - pierwszej polskiej książce nwe adult. Nie pamiętam z niej zbyt wiele... Wiem tylko, że w momencie kiedy ją skończyłam miałam bardzo mieszane uczucia - z jednej strony wywarła na mnie ogromne wrażenie, bo poruszyła temat, który był mi bardzo bliski w czasie kiedy ją czytałam, z drugiej czułam zmęczenie rozwlekłością. Wszystkie twoje marzenia jeszcze przede mną, stoją na półce już od roku. Nie wiem czy w końcu się za nie zabiorę.

28. After. Płomień pod moją skórą - Anna Todd
29. After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem - Anna Todd
30. After. Ocal mnie - Anna Todd
31. After. Bez siebie nie przetrwamy - Anna Todd
32. Before. Chroń mnie przed tym, czego pragnę - Anna Todd
33. Nothing More - Anna Todd

Serii After chyba nikomu nie trzeba przedstawiać? Nie będę się tłumaczyć, po prostu uzależniłam się od niej i musiałam przeczytać wszystko. Nawet mimo tego, że była tak wkurzające i że cały czas wałkowała ten sam temat...  Nie mogę powiedzieć, że polecam, bo to gniot, ale kurcze, ma coś w sobie. A jeszcze większym gniotem jest Nothing More, czyli dodatek do serii, nie udało mi się doczytać do końca.

34. Układ - Elle Kennedy
35. Błąd - Elle Kennedy
36. Podbój - Elle Kennedy
37. Cel - Elle Kennedy

Bardzo lubię serię Off Campus! To taka typowa "koledżowa" seria :) Jest zabawna, czasem urocza, czasem gorzka. Nie przekłamuje rzeczywistości, nie idealizuje na siłę, pokazuje życie młodych ludzi takim, jakie jest. Bohaterowie są sympatyczni, nie da się ich nie lubić. Super opcja na lekkie czytadło.

38. Droga do ciebie - J.P. Monninger

Tak się teraz zastanawiam, czy to aby nie kolejna książka, która powinna zmienić miejsce? To książka obyczajowa, ale jej bohaterami są młodzi dorośli, dlatego znalazła się tutaj. Czytając ją miałam ochotę spakować walizkę i wyruszyć w podróż. Bardzo fajna książka z motywem podróży :)


Rozgrywka - J. Sterling



Lubicie historie z akcją rozgrywającą się w college'u? :) Od kiedy przeczytałam pierwszy tom z serii Off Campus Elle Kennedy bardzo polubiłam osadzone tam historie. Przypominają mi amerykańskie filmy młodzieżowe, a mam do nich ogromny sentyment. Rozgrywka, o której chciałabym Wam opowiedzieć idealnie wpasowuje się w ten klimat. 

Jak to w książkach new adult zazwyczaj bywa, mamy dwoje głównych bohaterów. Cassie, która niedawno przeniosła się do Fullton, gdzie studiuje jej najlepsza przyjaciółka. I Jacka, który w Fullton jest największą gwiazdą. Ona interesuje się fotografią i z nią wiąże swoją przyszłość. On natomiast aspiruje do roli najmłodszego i najlepszego zawodowego gracza w baseball. Poznają się na imprezie i chociaż Cassie od początku planuje trzymać się od niego z daleka, to Jack wydaje się być gotowy zrobić wszystko, żeby przekonać ją do jednej randki. I ku swojemu zaskoczeniu ma nadzieję, że na tym jednym spotkaniu się nie skończy. Niezdobyty do tej pory uczelniany gwiazdor zakochuje się w jedynej dziewczynie, która nie zwraca na niego uwagi.

Coraz częściej zadaję sobie pytanie, ile takich samych książek jest w stanie znieść przeciętny czytelnik? A jeszcze częściej zastanawiam się dlaczego, mimo tylu podobieństw i tak wyraźnych niedociągnięć, te wciąż powielane schematy nadal mnie w jakiś sposób bawią?

Zacznę od słabych stron, bo chciałabym skończyć pozytywnym akcentem. 

Tak wiele jest powieści dla młodych dorosłych, że chyba nie sposób w każdej z nich znaleźć czegoś, co nigdy wcześniej się nie pojawiło. Powielanie przestaje mnie już dziwić, za to coraz bardziej przeszkadzają mi sztuczne popędzanie akcji, uproszczenia, niekonsekwencje i absurdalne wydarzenia. A tych w Rozgrywce jest naprawdę sporo. Mam wrażenie, że autorka gdzieś się spieszyła, a w tym pośpiechu zgubiła kilkadziesiąt stron książki. Zabrakło rozwinięcia pobocznych wątków, które dopełniłyby historii. Nawet wydarzenia, które miały definiować zachowanie bohaterów zostały przedstawione bardzo pobieżnie. W efekcie nie wywołały we mnie żadnych emocji. Wiele emocji pojawiło się natomiast przez uproszczenia i niekonsekwencje. Przez skrótowe podejście do rozwijania tła historii pojawiła się przeraźliwa ilość domykanych na siłę i jak najprościej wątków. To z kolei poskutkowało rażącą w oczy niekonsekwencją. Głównie w decyzjach i postępowaniu bohaterów. A skoro o tym mowa - absurdalność niektórych zachowań i wydarzeń, które powodują, zupełnie nie mieści się w głowie. Przy Rozgrywce małe potknięcia spowodowały efekt domino i pociągnęły za sobą kolejne wpadki.


Ogromny plus przyznaję autorce za pasje, jakie podarowała Cassie i Jackowi.

Autorzy rzadko wybierają baseball jako dziedzinę sportu dla swoich bohaterów. Wertując w myślach książki, które znam, nie udaje mi się wyłapać ani jednego takiego tytułu. Jack jest całkiem pochłonięty swoją pasją i bardzo szybko pnie się po szczeblach kariery. To wiąże się z częstymi wyjazdami, a finalnie z całkowitą zmianą miejsca zamieszkania. Cassie natomiast nie wyobraża sobie siebie bez fotografii. Ma jasno określone cele, wie czego chce, a gdy dostaje propozycje podjęcia stałej pracy w jednym z lepszych magazynów bez wahania ją przyjmuje. Tym samym godząc się na przeprowadzkę do innego miasta. Bohaterowie spełniają marzenia, zdecydowanie idą po swoje a w tym wszystkim próbują znaleźć miejsce na uczucie. Nie rezygnują z siebie i nie stawiają związku na piedestale. Zdają sobie sprawę z trudności jakie mogą ich spotkać. I z pełną świadomością w to wchodzą.  Podoba mi się, że autorka mimo usytuowania romansu na pierwszym planie Rozgrywki nie uczyniła go priorytetem dla Cassie i Jacka, że bohaterowie poza fascynacją sobą mają jeszcze inne zainteresowania. Czy uda im się pogodzić miłość z pasją - tego dowiecie się czytając książkę.

Z uwagi na to, że w Rozgrywce opisane są losy młodych bohaterów, którzy stoją przed ważnymi życiowymi decyzjami, z pewnością ma ona szansę spodobać się tym, którzy mierzą się z podobnymi problemami.  Jej przystępna i lekka forma sprawia, że przez historię Cassie i Jacka brnie się bardzo szybko i sprawnie. Przeczytałam ją w jeden wieczór i szczerze mówiąc nawet nie wiem jak to się stało. Rozgrywka wciąga, a dzięki temu, że treść nie jest wymagająca, pozwala się zrelaksować. Ale nie mogę powiedzieć, że książka podobała mi się w stu procentach. Mam jej za dużo za zarzucenia. Była w porządku. I z tym Was zostawię.


Wracając do pytania, które zadałam sobie wcześniej, odnośnie powtarzalności i dlaczego to właściwie wciąż nam się podoba, mam tylko jedną teorię. Czasem potrzebujemy czegoś co już znamy i przy czym będziemy mogli całkiem się wyłączyć. Zupełnie jak z filmami - ciągnie nas do znanych form, bo wiemy, że uda nam się przy nich odpocząć i trochę się zresetować. I taka właśnie była dla mnie Rozgrywka

A może macie jakąś inną odpowiedź na niedające mi spokoju pytania? :) 



Rozgrywka do kupienia  w Empiku.



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN.

Dance, Sing, Love. Miłosny Układ - Layla Wheldon



Pasją Livii jest taniec. Dziewczyna od dziecka trenuje, próbuje swoich sił w różnych stylach i radzi sobie świetnie, co potwierdzić może jej przynależność do Black Diamonds - grupy tanecznej towarzyszącej największym gwiazdom podczas występów na scenie. Przed Livią i jej kolegami wyprawa do Europy. Tam towarzyszyć będą Jamesowi Sheridanowi, najpopularniejszemu muzykowi ostatnich czasów, w trasie koncertowej. Sheridan to apodyktyczny, wyniosły dupek, dla którego liczy się tylko czubek własnego nosa. Coś jednak sprawia, że na jego widok Livii szybciej bije serce. Jest jeden problem - James jest zakochany w swojej byłej dziewczynie i wydaje się nie być zainteresowany żadną tancerką z zespołu.

Brzmi trochę jak opis fanfiction, prawda? Tak właśnie czułam zaczynając czytać Miłosny układ. Poszperałam trochę, ale nie znalazłam potwierdzenia moich przypuszczeń, więc to chyba zasługa klimatu gwiazdorskiego światka. A jak można się spodziewać, jest on mocno wyczuwalny.  Dzięki swojej pasji Livia staje się jego częścią. Autorka zdecydowała się wyciągnąć bohaterów poza salę prób, scenę koncertową i pokoje hotelowe. Wypady w miasto w wykonaniu Jamesa i Livii okazały się całkiem zabawne - musicie bowiem wiedzieć, że artysta korzystał wtedy z przebrania rudego nerda. :) Traktuję to z przymrużeniem oka. Sam strój jest absurdalny, a wiarygodność takiej sytuacji raczej minimalna. Niemniej jednak, dzięki tym spacerom trasa po europie nabrała trochę turystycznej atmosfery. To pozytywne zaskoczenie. Jeśli chodzi o wątki poboczne, nadające powieści tego czegoś, Miłosny układ może pochwalić się są naprawdę ciekawym tłem dla głównych wydarzeń. Tytuł sugeruje dużo tańca, muzyki i miłości, i dokładnie to można znaleźć na kartach powieści. Z naciskiem na miłość, ale nie przyćmiewa ona pozostałych wątków. Uczucie rodzące się miedzy bohaterami jest ciężkie do zdefiniowania. Z jednej strony wcale się nie lubią, z drugiej, mimo różnicom jakie ich dzielą, ciągnie ich do siebie. Ta relacja od początku miała być surowa, polegająca jedynie na namiętnym seksie. Żadnych zobowiązań, żadnych obietnic. Czy taki związek jest w ogóle możliwy? 

Miłosny układ to romans numer 1 na wattpadzie. Ta informacja jest o tyle istotna, że pozwala zorientować się w kwestii tego, co mniej- więcej znajdziemy w książce. Wattpad rządzi się swoimi prawami. Publikowanie kolejnych fragmentów historii w Internecie, z zachowaniem krótszych, lub dłuższych odstępów czasu, niejako zmusza do przypominania czytelnikom o tym, co działo się wcześniej.  O ile rozumiem konieczność takiego zabiegu na platformach dla młodych autorów, tak zupełnie nie toleruję w książkach, które często czyta się na raz. Męczyłam się, kiedy po raz kolejny musiałam brnąć przez przemyślenia głównej bohaterki, za każdym razem brzmiące dokładnie tak samo... Skoro już przy męczeniu się mowa, jest jeszcze jedna rzecz, uprzykrzająca mi odrobinę lekturę - alkohol. Nie jestem abstynentką, i nie uważam, by picie piwa czy whisky (te trunki upodobała sobie Livia) było czymś złym, ale istnieje magiczne słowo: umiar. Tego Livii brakuje. Autorce natomiast zabrakło trochę wyobraźni, podczas pisania alkoholowych scen. Ilość wypitych puszek piwa i butelek whisky jest abstrakcyjna i przerażająca, tak samo jak częstotliwość użycia słowa "kac".

Dance, Sing, Love. Miłosny układ wciąga, wzbudza mnóstwo, często sprzecznych, emocji i rozpala zmysły. Powieść utrzymana jest stylu fanfiction, choć wcale nim nie jest, tematyką przypomina trochę filmowe Step Up. Bardzo lekka i zabawna. Skusicie się na to taneczne słodko gorzkie love stroy?  To dobry wybór na ostatnie dni wakacji. 
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio.


Franco - Kim Holden



Los Angeles. On nagrywa kolejną płytę z zespołem Rook, ona nadzoruje budowę, zaprojektowanego przez swój zespół, muzeum sztuki nowoczesnej. Nie spodziewają się, że odnajdą w sobie bratnie dusze. Szybko rozwijająca się przyjaźń przeradza się w krótki, choć intensywny romans. Nie mają zbyt wiele czasu - już niebawem oboje wracają do domów. O ile odległość nie zawsze musi oznaczać problem, tak ma dokładnie sprecyzowane plany na przyszłość mogą okazać się kłopotliwe. Gemma ma marzenie, a Franco bardzo chętnie pomoże w jego realizacji. Tylko czy to na pewno dobry pomysł?

Nie napisze zbyt wiele o fabule, bo jest tak bardzo skoncentrowana, że łatwo byłoby zdradzić coś, czego zdradzać nie powinnam. Mogę za to do woli pisać o wrażeniach i tak właśnie zrobię. Zarówno Franco jak i Gemma to niesamowicie ciepłe i urocze postacie. Główny bohater to chodzące dobro i kolejna postać wykreowana przez Holden, którą chciałoby się spotkać w realnym życiu. Słodkości Gemmy można by użyć do osłodzenia wszystkich cukierków świata... Świetnie zgrywają się jako para przyjaciół, przepychanki słowne i gierki jakie ze sobą prowadzą - tak - to coś co lubię. Na ogromny plus zasługuje duet Dekorujących Dupków, czyli Gus i Franco w roli dekoratorów wnętrz (♥). Ale to wszystko. 

Autorka znana jest z poruszania istotnych kwestii, o których raczej na co dzień się nie mówi. Tak też miało być tym razem, ale jakby coś nie wyszło... Historia jest przeciętna, trochę naciągana, trochę przerysowana. Wiąże się z pewnym faktem przedstawionym w poprzednich tomach. Można by pomyśleć, że to usprawiedliwienie dla doboru tematu, jednak mnie do końca przekonuje. Wyszło zbyt prosto, banalnie i mało wiarygodnie. 

Pokochałam postacie jakie wykreowała Kim Holden w Promyczku i Gusie, zatraciłam się w niezwykle ciepłym i optymistycznym klimacie jej powieści. Niecierpliwie wyczekiwałam kontynuacji losów bohaterów. Szczerze mówiąc, nawet nie obchodziło mnie kogo miałaby dotyczyć, ważne bym mogła jeszcze raz oderwać się od rzeczywistości i ponownie udać się do Grant, San Diego lub wyruszyć w trasę koncertową z członkami zespołu. Franco tylko połowicznie zaspokoił moje oczekiwania. Mam wrażenie, że jego historia, choć dla wielu piękna i wzruszająca, została spisana w pośpiechu, jakby na kolanie. Zabrakło mi rozwinięcia niektórych wątków, a zbyt wiele spraw zwyczajnie uproszczono. Uważam, że jedynym co uratowało kolejny tom Promyczka są bohaterowie i ich poczucie humoru - jak zwykle zadowalają w 100%.

Dwie poprzednie książki z serii były typowymi powieściami młodzieżowymi. Natomiast Franco zasłużył na miano powieści dla dorosłych. Ze względu na jego wiek historia nabrała pikanterii, a los postawił bohaterów w zupełnie innych sytuacjach. Z jednej strony – naprawdę fajnie, że autorka dostosowała fabułę do wieku bohaterów, z drugiej, patrząc na zachowaną ciągłość, nie do końca jestem przekonana, czy Franco okaże się stosowną książką dla młodszych czytelników. Przede wszystkim czy ta pikanteria nie będzie się zbyt pikantna... ale może to tylko moje bezpodstawne obawy. :)

Nie odradzam Wam lektury Franco. Myślę, że każdy powinien sprawdzić czy ta książka zaspakaja oczekiwania. Ja cieszę się, że została utrzymana w takim samym stylu i klimacie i to w zasadzie tyle. Spodziewałam się czegoś lepszego.  




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

Zły Romeo - Leisa Rayven


Cassie i Ethan kiedyś grali razem Szekspirowskich Romea i Julię. Recenzenci zauważyli niezwykłą chemię którą jak się okazało, czuć było nie tylko na scenie... Rozbudzona namiętność przerodziła się w związek, a ten zakończyło dramatyczne rozstanie i złamane serce. Po kilku latach propozycja zagrania w wymarzonej Broadwayowskiej sztuce ponownie skrzyżowała ich drogi. Dawni kochankowie znowu mają okazję stanąć razem na scenie. Jak to się dla nich skończy? Czy miłość rozkwitnie na nowo?

Zły Romeo podzielony jest na wydarzenia z przeszłości - dokładnie 6 lat przed bieżącymi - i czas obecny. Dzięki temu mamy okazję przyjrzeć się dokładnie historii i poznać całą genezę bieżącej sytuacji głównych bohaterów, a jednocześnie odkryć ich dwa oblicza.
Cassie i Etan sprzed sześciu lat mają zadziorne charaktery, dlatego ich rozmowy pełne są potyczek słownych i przekomarzanek. Obydwoje zostali obdarowani przez autorkę świetnym poczuciem humory. Cassie jest absolutną pozytywną wariatką z niepohamowaną obsesją na punkcie... męskich sfer intymnych, a ściślej rzecz biorąc, sfery intymnej Ethana Holta. Holt natomiast - z nie do końca jasnych przyczyn, nieustannie odmawia dziewczynie pełnego zbliżenia. Jedno i drugie jest uparte, oboje ewidentnie coś do siebie czują, ale mur postawiony przez Ethana trzyma się całkiem dobrze. Do czasu...
Dorosła Cassandra z kolei, jeszcze bardziej zyskała na zadziorności, ale niewinność i naiwność, która cechowała ją kilka lat wcześniej zupełnie zniknęły. To ciekawy obraz zmian, jakie mogą zajść w kobiecie na przestrzeni lat i pod wpływem dramatycznego rozstania. Co zmieni się w Ethanie? Musicie to sprawdzić! 

Zły Romeo jest książką z gatunku New Adult, dla starszej młodzieży. Oznacza to, że pojawiają się w niej wątki erotyczne. Samych zbliżeń jest niewiele (chwała Ci za to Leiso Rayven!), jednak wspomniana już wcześniej obsesja Cassie na punkcie przyrodzeń męskich, objawia się dość często i dosadnie. Ale co najważniejsze - ta książka naprawdę ma fabułę a wydarzenia naprawdę obracają się wokół sztuk teatralnych. Poprowadzone są interesująco, zwiększając przyjemność z czytania. Ogromnie się cieszę, ze Zły Romeo w końcu pojawił się w Polsce! Czułam, że będzie to świetna książka i ani trochę się nie pomyliłam. Z kart powieści wylewają się emocje, ciarki wywołane gorącą relacją między bohaterami nieustannie przechodzą przez ciało - napiętą i elektryzującą atmosferę czuć przez całą historię. Świetnie wykreowane postacie dopełniają doskonałego obrazu całości.

Romeo i Julia w wydaniu Cassie i Ethana to nie do końca typowa love stroy. Znajdziecie w niej rozbudzające zmysły i wyobraźnię sceny, jednak na próżno szukać romantycznych uniesień i rozpalających serca wyznań. Książka jest lekka i niezmiernie zabawna, dlatego idealnie sprawdzi się... zawsze! :) Dziewczyny, jeśli lubicie powieści w takim stylu i uważacie, że Zły Romeo będzie w stanie rozpalić wasze zmysły - a będzie! - to szykujcie portfele! Na horyzoncie świetna książka!


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwartemu.

Bez szans - Mia Sheridan

Bez szans na wspólną przyszłość i lepsze życie dla obojga.
Przed kim otworzą się drzwi ku dobremu?


Położone w górach Dennville - miasteczko zamieszkałe przez ludzi, którzy stracili nadzieję na lepsze jutro. To miejsce, gdzie skumulowały się niemal wszelkie nieszczęścia, a największe z nich, bieda i głód, to chleb powszedni każdego mieszkańca. Tenleigh wciąż wierzy, że uda jej się opuścić Dennville i rozpocząć nowe życie. Robi wszystko co w jej mocy, by otrzymać stypendium, które pozwoli jej wybrać wymarzone studia. Dziewczyna dokładnie zaplanowała swoją przyszłość. Nie przewidziała jednak, że na jej drodze stanie Kyland, ani że połączy ich niezwykła więź i nieoczekiwane uczucie. Nie mogła przewidzieć tego, że chłopak także będzie starał się o stypendium i jedyną szansę na lepsze życie. Tylko jedna osoba może wygrać, tylko jedna ma szansę coś zmienić. Jak potoczą się ich losy? Czy ta miłość przetrwa wszystko?

Mia Sheridan w swojej najnowszej książce poruszyła wiele ciężkich kwestii społecznych na raz. Koncentrując się głównie na aspekcie materialnym mieszkańców miasteczka. Zwróciła uwagę czytelników na skutki biedoty i jej wpływ na kształtowanie osobowości. Poza tym, położyła ogromny nacisk na relacje rodzinne. No i tu pojawia się pierwsze ale... Niestety spora część historii Tenleigh, Kylanda i ich bliskich przepełniona jest absurdami. Dopóki autorka pozostaje w sferach romansu i słodkich słówek jest ich stosunkowo niewiele. Pojawiają się przy poważniejszych aspektach życia bohaterów (głównie pewnego okresu w życiu chłopaka, ale...więcej nie zdradzę, bo to wiąże się z ujawnieniem fabuły). Chociaż  niedociągnięcia ewidentnie kują w oczy nie można odmówić powieści  przyjemnego i odprężającego charakteru.

Bez szans to połączenie romantycznej, choć przewrotnej i elektryzującej historii miłosnej z przerażającym obrazem problemów z jakimi muszą mierzyć się młodzi ludzie przed wejściem w dorosłość. Ciężkie decyzje i niespodziewane wydarzenia czyli scenariusz pisany życiem. Emocjonująca książka dla fanów miłosnych, beztroskich uniesień i bolesnych upadków okraszonych rozgrzewającymi wątkami erotycznymi. Chwila relaksu z lekką i niezobowiązującą lekturą? - czemu nie postawić na Bez szans



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwartemu.

Przedpremierowo: November 9 - Colleen Hoover



Dziewiąty listopada to dla bohaterów książki bardzo znacząca data. Tego dnia ich życie zmieniło się diametralnie. Ona, z powodu pożaru domu i licznych poparzeń straciła rolę w popularnym serialu, a on przeżył prawdopodobnie największy koszmar, jaki można sobie wyobrazić. Fallon i Ben poznali się 9go listopada, dokładnie dwa lata po tragicznych wydarzeniach... Początek ich znajomości był niezwykle niecodzienny, bowiem Ben postanowił udawać chłopaka dziewczyny przed jej ojcem. Para nigdy wcześniej się nie spotkała, mimo tego szybko znaleźli wspólny język. Niestety, ich znajomość nie miała szans się rozwinąć. Fallon jeszcze tego samego dnia przeprowadzała się do innego stanu... I tak pewnie zakończyła by się ich znajomość w prawdziwym świecie. Na szczęście Hoover zaplanowała dla swoich bohaterów inny scenariusz. Ben i Fallon nie mieli zamiaru tak łatwo się poddawać. By nie dać się ponieść chwili, pozwolić emocjom opaść i dać sobie szansę na spełnienie marzeń postanowili zawrzeć układ. Przez pięć lat będą spotykać się jedynie raz w roku - 9go listopada - a pomiędzy tymi spotkaniami nie będą się ze sobą kontaktować. Po tym czasie zdecydują, czy są w sobie zakochani i czy ich związek ma sens. Natomiast Ben, jako młody pisarz, stworzy z ich historii książkę. Niestety, fikcja literacka szybko zaciera wchodzi

Dzięki, a może przez rosnącą popularność powieści new adult, i wysyp nowości w tymże gatunku, coraz ciężej trafić na książkę naprawdę dobrą i wartą uwagi. Taką, która wychodzi nieco poza schemat, oferuje coś innego i jest w stanie zaskoczyć czytelnika. Na szczęście mamy Colleen Hoover, która przybywa z ratunkiem wszystkim tym, którzy rozpaczliwie potrzebują powiewu świeżości w powieściach dla młodych dorosłych. November 9 to kolejna powieść autorki, która poza rozrywką niesie za sobą niebanalne przesłanie i zmusza czytelnika do refleksji.

November 9 to całkiem niezwykła książka o całkiem niecodziennej relacji młodego pisarza i dziewczyny, która za wszelką cenę pragnie spełnić swoje marzenia. Napisana w typowym dla autorki lekkim, przyjemnym i zabawnym stylu, dzięki któremu przez powieść dosłownie się płynie. Ciekawie wykreowani bohaterowie z interesującą historią dodają książce uroku i jeszcze bardziej umilają czas przy niej spędzony. A czasu jest naprawdę niewiele, bo nie da się od niej oderwać. Ma też jeden zasadniczy minus... za szybko się kończy.

Wracając do bohaterów - do gustu przypadł mi w szczególności Ben, swoim sposobem bycia, poczuciem humoru i wrażliwością. Powinnam się już przyzwyczaić, że autorka kreuje niesamowicie dobre męskie postacie, prawda? No i nie pierwszy raz mam wątpliwości co do bohaterki... Fallon bez Bena reprezentuje poziom pierwszej lepszej postaci z pierwszej lepszej powieści NA. Natomiast w duecie tworzą spójną całość. Uczucie między nimi, głównie przez formę książki, rozwija się w nietypowy sposób, a mimo tego wypada bardzo naturalnie. Poza romansem na którym w głównej mierze skupia się powieść, ogromną rolę odgrywa w niej przeszłość bohaterów - zwłaszcza Bena. Ta natomiast bardzo długo pozostaje nie wyjaśniona. Dopiero spisana przez niego książka odkrywa całą prawdę. Książka w książce jest zdecydowanie najbardziej poruszającą częścią historii.

Po raz kolejny powieść, która wyszła spod pióra Hoover okazała się być świetnym wyborem. Wzruszająca i niebanalna historia z wieloma humorystycznymi wątkami, tak, to coś czego szuka. Dzięki tej książce, jeszcze bardziej polubiłam Hoover. Zdecydowanie uważam ją za mistrzynię gatunku, a November 9, spośród książek które czytałam, podobała mi się najbardziej. Jeśli szukacie książki, która poruszy Was do łez, rozbawi i zostanie w Waszych myślach na dłuuugi czas - November 9 będzie idealna. 


November 9 ukaże się w księgarniach... 9go listopada :)



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwartemu.


Gus - Kim Holden


Oto historia Gusa.
Opowiada o zagubieniu.
O odnalezieniu.
I o stopniowym procesie uzdrawiania.
Szczerze mówiąc, nie wiem już jak żyć.
Promyczek nie była tylko moją najlepszą przyjaciółką,
była moją drugą połówką.
Drugą połową mojego umysłu,
mojego sumienia, mojego poczucia humoru,
mojej kreatywności…
Była drugą połową mojego serca.
W jaki sposób człowiek może wrócić
do swoich zajęć, jeśli na zawsze stracił połowę siebie?

Przeprawa młodego mężczyzny przez dno emocjonalne. Jego wzloty i upadki, gorsze i lepsze chwile kogoś, kto zmaga się z najtrudniejszym okresem w życiu. Odnajdywanie drogi, leczenie złamanego serca i miłość - prawdziwa, silna, taka która przetrwa wszystko. Brzmi banalnie? Wcale banalne nie jest. Mimo wielu historii opowiadających o tym samym, w Gusie jest coś, co wyróżnia tę książkę na tle innych. Magia i dobroć płynąca niemal z każdej strony. Wracając do lektury, ponownie trzymając ją w rękach, przewracając strony i przypominając sobie fragmenty, czuję się jak w domu. Ciepłym, przytulnym, takim w który mimo zmartwień i ciężkich chwil jest najczystsza miłość. Między prostą miłością do drugiej osoby, pojawia się też miłość do pasji - tak bardzo żałuję, że do książki nie dołączono płyty z muzyką tworzoną przez Gusa. Czy nie byłoby cudownie usłyszeć to, co gra w duszy bohaterowi? Moim zachwytom pod adresem Gustova mogłoby nie być końca, ale warto też wspomnieć o innych postaciach. Uważam, że są wielkim atutem powieści. Myślę, że jakąkolwiek historię Kim Holden by dla nich wymyśliła - byłby to strzał w dziesiątkę. Kreacja każdej z nich jest po porostu świetna. Nie ma się do czego przyczepić. Więcej, takie osoby chciałabym spotykać na swojej drodze. Nowi bohaterowie wpasowali się w klimat i idealnie pasują do tych, których już znamy. 

Wspominając Promyczka nie mam tak ciepłych odczuć jak teraz, kiedy myślę o Gusie. To książka, która jest idealnym dopełnieniem poprzedniczki. Powieść, o której się nie zapomina, która podnosi na duchu i daje nadzieję. Gus sprawił, że moje serce runęło o ziemię by po chwili poskładać się w jedną całość - kawałek po kawałeczku. Myślicie, że niemożliwym jest, by jedna książka zburzyła cały świat a zaraz potem ułożyła go na nowo w jeszcze piękniejszy obraz? Musicie przeczytać tę pozycję, zmieni Wasze zdanie o 180 stopni. Piękna i niezapomniana, serwująca mnóstwo emocji. - dokładnie to, czego szukam w literaturze new adult. Moi drodzy, czytajcie Promyczka, bo warto poznać tę historię, by móc sięgnąć po Gusa. Mam nadzieję, że i Wy pokochacie Holden tak jak ja, a sama Holden skusi się na więcej książek powiązanych z tym światem, bo z przyjemnością wróciłabym do mojego książkowego, ukochanego domu.

No i muszę zapytać - gdzie chowają się tacy faceci jak Gustov? Chcę jednego! Taki mężczyzna to uosobienie tezy, iż boys in books are just better. Szkoda, że nie możemy wyjąć go spomiędzy stron, bo każdej kobiecie przydałby się taki Gus, prawda? ;)



Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia.

Przedpremierowo: Bez winy - Mia Sheridan


Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los.
Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać…
Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie.
Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?
Gdy miejsce księcia z bajki zajmuje ziejący ogniem Smok, a księżniczką okazuje się Wiedźma - powstaje mieszanka wybuchowa. 

Kira to młoda kobieta bez grosza przy duszy. Na swoim koncie ma jedynie szereg Bardzo Złych Pomysłów, do którego postanowiła dołączyć jeszcze jeden - ślub dla pieniędzy. Jakby tego było mało, jej przyszły mężem ma zostać mężczyzna z kryminalną przeszłością - Grayson Hawthorn. Grayson to właściciel podupadającej winnicy. Rozpaczliwie potrzebujący zastrzyku gotówki. Decyzja o przystaniu na układ z Kirą jest dla niego jedynym ratunkiem. Tych dwoje już od pierwszego spotkania nie przypadło sobie do gustu. Pozory i informacje z drugiej ręki sprawiły, że mają o sobie kiepskie zdanie. Jednak ogromna potrzeba finansowa nie jest w stanie odwieść ich od Bardzo Złego Pomysły Kiry. Co wyniknie z pełnej zgryźliwości relacji między Kirą a Greysonem? 

Zawsze cieszy mnie, gdy znajduję sarkazm i ironię w książkach. W związku z tym jestem ogromną fanką przepychanek słownych między głównymi bohaterami. Przepełnione humorem potyczki słowne pojawiające się na kartach powieści sprawiały, że co chwila na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Bardzo spodobał mi się również pomysł na fabułę - nie spotkałam się z motywem biznesowego ślubu w gatunku new adult. To miłe zaskoczenie. Niestety, na tym miłe rzeczy się kończą. Pisałam już kiedyś, że nie lubię porównywania jakichkolwiek książek z wątkiem erotycznym do Greya. Nadal doprowadza mnie to do wściekłości, ale w przypadku Graysona porównania są chyba nieuniknione. Facet ma ochotę na seks dosłownie zawsze i wszędzie... W dodatku zdrobnienie jego imienia - Gray - samo narzuca skojarzenia. Jednak historia nie kręci się tylko wokół biznesowego ślubu i seksu - pojawiają się również istotne dla powieści fakty z przeszłości bohaterów. Ani dla Kiry, ani dla Graysona nie była ona łaskawa. To mocno ukształtowało ich obecny styl bycia.  A odkrywanie prawdziwej natury bohaterów jest czystą przyjemnością.

Bez winy to powieść przepełniona sarkazmem i ironią. Ciekawa, lekka i przyjemna historia o tym, by nie oceniać ludzi po pozorach. O przewrotności losu i miłości, którą doskonale definiuje powiedzonko z czasów podstawówki - kto się czubi ten się lubi. Grayson i Kira przypominają mi właśnie takie podkochujące się w sobie dzieci z podstawówki i ich końskie zaloty. Nawet burzliwa i niełatwa przeszłość nie zrujnowała uroczego i słodkiego obrazu głównych bohaterów. Dlatego też sceny seksu i dość nachalna postawa Graysona w tych sprawach, odrobinę gryzła mi się z obrazem Kiry i Greya, który powstał w mojej głowie. Niemniej jednak uważam, że Bez winy jest książką godną poznania. Jeśli szukacie pozycji przy której zapomnicie o codzienności i będziecie mogli się zrelaksować - ta książka będzie idealna. 

Premiera Bez winy już 28go września!


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.


Etykiety

.kobiece .podsumowanie A.J. Finn Abbi Glines Adam Christopher Adam Kay Adrian Bednarek Agata Czykierda - Grabowska Agata Przybyłek Agnieszka Lis Alek Rogoziński Alex Marwood Alex Michaelides Alice Clayton Alice Feeney Alison Noel Andrew Mayne Aneta Jadowska Anna Bellon Anna Ekberg Anna Ficner-Ogonowska Anna Kańtoch Anna McPartlin Anna Niedbał Anna Todd Artur Chmielewski Bartosz Szczygielski Belinda Bauer Bonnie Kistler Bonnie Smith Whitehouse Brittainy C. Cherry Brittainy C.Cherry Brodi Ashton C.L. Tylor Camilla Läckberg Cara Hunter Caroline Kepnes Carolyn Egan Carolyne Faulkner Charlaine Harris Chloe Esposito Chris McGeorge Christine Feret-Fleury Claire King Colleen Hoover Corinne Sweet Cynthia D'Aprix Sweeney Cynthia Hand Dani Rabaiotti Daniel Nyari Dolores Redondo Elaine DePricne Elisa Albert Emma Farrarons Erica Spindler Erin Hunter Erwin Thoma Eva Pohler Fiona Barton Francis Duncan Fuminori Nakamura Gabriela Gargaś Gilly Macmillan Girl Online Glenda Millard Gwenda Bond Helen Russell Holly Ringland J. Sterling J.P. Monninger JP Delaney Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Janice Y.K. Lee Jem Lester Jenna Evans Welch Jennifer L. Armentrout Jennifer L.Armentrout Jenny Han Jessica Khoury Jill McGrow Joanna Szarańska Jodi Meadows Joe Sugg John Corey Whaley Jojo Moyes Jolene Hart Jonh Anderws Jorge Cham & Daniel Whiteson Josh Malerman K.A Tucker Karen Dionne Karolina Wilczyńska Katarzyna Michalak Katarzyna Misiołek Kate Atkinson Katherine Webb Kayhryn Croft Keith Stuart Kelly Barnhill Kendall Ryan Kim Hlden Kim Holden Kimberly McCreight Kiran Millwood Hargrave Layla Wheldon Leisa Rayven Liebster Blog Award Linda Geddes Linia serc Lisa De Jong Lisa Hågensen Lorena Franco Louise Jensen Louise O'Neill Lucy Vine Mads Peder Nordbo Maeve Haran Magda Stachula Magdalena Witkiewicz Maggie Stiefvater Maja Lunde Marcin Wójcik Marie Benedict Markus Zusak Marta Guzowska Mary Beth Keane Maybe Someday Megan Miranda Meik Wiking Mia Sheridan Michaela DePrince Michał Gaszyński Michele Campbell Michelle Falkoff Michelle Frances Miranda Kenneally Natalia Sońska Natasza Socha Neil Gaiman Neil deGrasse Tyson Nicholas Sparks Nick Caruso Nicolas Sparks Paola Capriolo Paul Grossman Paula Hawkins Paulo Coelho Peternelle van Arsdale Philip Roth Piotr Wilkowiecki R.J.Palacio Rainbow Rowell Regina Brett Remigiusz Mróz Renata Chaczko S. R. Masters Sally Thorne Sandra Orzelska Sarah J. Maas Sarah Vaughan Saroo Brierley Shaun Bythell Stephanie Perkins Stuart Turton Susan Dennard Susan Mallery Sylwia Trojanowska Tammara Webber Tana French Tarryn Fisher Terry Brooks Tony Trixi Von Bulow Ule Hansen Valérie Tasso Wojciech Czusz Yann Martel Zbigniew Zborowski Zoe Sugg dr Richard Shepherd rebecca Donovan
Copyright © Maw reads