Jak edytuję zdjęcia?


Dostaję mnóstwo pytań odnośnie edycji zdjęć i sprzętu, którym fotografuję. Bardzo cieszy mnie fakt, że podobają Wam się moje zdjęcia, ale odpowiadanie na to samo pytanie kilka razy dziennie jest trochę męczące. Dlatego wychodzę z propozycją postów fotograficznych. Raz na jakiś czas. Liczę na to, że rozwieją wszelkie wątpliwości, zaspokoją ciekawość a może nawet Was zainspirują.

Na pierwszy ogień edycja zdjęć. Aplikacje, kwestie na które zwracam uwagę przy obróbce i dokładny opis tego jak przerabiam swoje zdjęcia. 




Aplikacje



Używam trzech aplikacji, a każda z nich służy mi do czegoś innego. W kwestii filtrów jestem niezmiennie, od kilku lat, wierna VSCO.  Uważam ją za najlepszą z najlepszych. Podstawowa baza filtrów jest skromna, ale można ściągnąć lub dokupić kolejne. Sama bardzo dawno temu skusiłam się na kilka paczek i ani trochę nie żałuję. Niedawno pojawiło się też rozszerzenie VSCO X, które daje dostęp do wszystkich, ponad stu, filtrów i dodatkową możliwość edycji filmów! Subskrypcja roczna to koszt 90,99 zł. Tu wyrównuję też kadry, jeśli jest taka potrzeba i przycinam zdjęcia.

Wszelkie dodatkowe konieczne poprawki (jasność, cienie i prześwietlenia) wynikające z filtra, który nałożyłam na zdjęcie, poprawiam w Snapseed. Ta aplikacja nie zmniejsza nasycenia barw przy rozjaśnianiu, dlatego wygrywa ze wspomnianym wcześniej VSCO. Ale to nie wszystkie jej zalety. W Snapseed znajdziecie mocno rozbudowaną zakładkę Narzędzia. Większości z funkcji pewnie nigdy nie użyjecie, ale warto poprzeglądać je i trochę się pobawić. Z tych bardziej przydatnych polecam Naprawianie, które pozwoli Wam usunąć niechciany przedmiot ze zdjęcia, i bardzo prostą rzecz czyli Tekst. Co prawda wybój fontów jest mocno ograniczony, ale to dobrze - są one na tyle uniwersalne i proste, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

I w końcu to, co w ostatnim czasie ciekawi Was najbardziej - Filterloop. To tu zdjęcie ze zwykłego staje się retro. Nakładanie tekstury jest jedyną rzeczą do której używam tej aplikacji. Baza tekstur jest naprawdę spora. Nie wszystkie są jednak darmowe i nie każda upiększy Wasze zdjęcie. Tu też warto poszperać i trochę się pobawić. A jeśli interesuje Was rozszerzenie aplikacji do Pro, to koszt jest zupełnie nieduży - niecałe 10zł.

Wspomnę jeszcze o Lightroomie. Od jakiegoś czasu korzystam z niego w pełnej wersji na komputerze, ale aplikacja na telefon też może się bardzo przydać. Znajdziecie w niej dużo narzędzi, które pokrywają się z tymi w pełnej wersji. Wypróbujcie funkcji Clarity na swoich zdjęciach (znajdziecie ją pod zakładką Efects na pierwszej pozycji). Pobawcie się też kolorami, ich odcieniami, nasyceniem i jasnością (zakładka Color a w niej kolejna zakładka MIX). Pamiętajcie tylko, by nie przesadzić i utrzymać zdjęcie w naturalnych barwach. :)






Edycja zdjęć:


Kilka podstawowych rzeczy, na które zwracam największą uwagę przy edycji:
  • jasność - zależy mi na tym, by wszystkie szczegóły zdjęcia były dobrze widoczne. Rozjaśniam lub przyciemniam, zwiększam intensywność cieni albo ją zmniejszam. W zależności od tego, czego akurat potrzebuję. Dbam o to, żeby moje fotografie nie były prześwietlone - to można obrobić, ale jednak lepiej nie dopuszczać do zbyt dużego prześwietlenia już momencie robienia zdjęcia.
  • ostrość - wyostrzenie zdjęcia może zrobić mu wiele dobrego, ale też zupełnie popsuć. Dlatego radziłabym ostrożnie podchodzić do narzędzia ostrości i tylko delikatnie przesuwać jego wartość. Sprawdźcie funkcję Clarity w Lightroomie. ;)
  • dobór odpowiedniego filtra - naprawdę ważna sprawa. Filtry poprawiają wygląd zdjęcia, ale jeśli są źle dobrane, mogą je popsuć. Unikam tych zbyt intensywnych, całkiem zmieniających kolory na fotografii. Ciężko się na to patrzy.


Jak ja to robię:

Zacznijmy od początku. :) Wykonuję zdjęcia Canonem 1300D, a obiektyw z jakiego korzystam to 50mm f/1.8. Zapisuję zdjęcia w formacie RAW, który daje mi znacznie większe pole manewru niż JPG jeśli chodzi o edycję. Pamiętajcie tylko, że niewiele programów otwiera ten format! Nawet podstawowa (darmowa) wersja Lightroom'a na telefon go nie obsługuje. Dlatego jeśli korzystacie tylko z aplikacji na telefon pozostańcie przy JPG. :)

Do rzeczy! Pokażę Wam krok po kroku co robię i jak za każdym razem zmieniają się zdjęcia.


Surowe zdjęcia prosto z aparatu:




  • Importuję interesujące mnie zdjęcia do Lightroom'a. 
  • Stworzyłam sobie własny preset (zapisane ustawienia edycji zdjęcia, coś jak filtr w aplikacjach) dzięki któremu każde zdjęcie wygląda mniej więcej podobnie. Nakładam zatem preset, 
  • a następnie dodatkowo dostosowuję kolory, balans bieli, rozjaśniam/przyciemniam - bo każde zdjęcie jest inne i każde potrzebuje specjalnego traktowania. ;) Kiedy jestem zadowolona z efektu wrzucam zdjęcia na telefon.

W takim stanie trafiają na telefon:

Nie zmienia się wiele. Możecie zauważyć lekkie wyostrzenie. Delikatną różnicę widać też w kolorach. To co niewidoczne: wychodząc z Lightroom'a obrazy zmieniaja format na JPG. I na nim dalej pracuję. :)

Jeśli korzystacie wyłącznie z aplikacji w telefonie, to pracę nad zdjęciem zacznijcie od Snapseed lub Lightroom. Tam spróbujcie ustawić wszytskio to, o czym wspominam wyżej. :)



  • Przechodzę do VSCO. Tam wybieram filtr A4
  • Jeśli pojawiają się niechciane cienie, lub zdjęcie jest zbyt jasne korzystam ze Snapseed i poprawiam parametry. Najczęściej dostosowuję jasność i prześwietlenia.

I na tym mogłabym zakończyć:

Ale mnie wciąż mało. ;)


  • zdjęcia z nałożonym filtrem otwieram w Filterloop.
  • Wybieram zakładkę Textures,
  • tam szukam efektu Dust.
  • Nakładam efekt D07 na poziomie SCREEN (poziom natężenia możecie zmienić klikając kilka razy w wybrany efekt). Zatwierdzam, i dokładam D01 na tym samym poziomie.

Tak wyglądające zdjęcia trafiają na instagram:



Pamiętajcie, że nasze zdjęcia zawsze będą się różniły, nawet jeśli ja użyję Waszych ulubionych filtrów, a Wy moich, nigdy nie będą wyglądały tak samo. Ale warto się inspirować. Warto też szukać własnego stylu. I pamiętać, że zdjęcia to nie tylko dobrze dobrany filtr - chociaż robi naprawdę dobrą robotę. :)


Koniecznie dajcie mi znać, czy taka forma jest zrozumiała, ciekawa i pomocna. A jeśli chcecie zaproponować tematy na kolejne posty śmiało zostawiajcie je w komentarzu. :)

Wszystkie moje zdjęcia znajdziecie na instagramie. 


Promowanie zdjęć na Instagramie - dobry sposób na zwiększenie grona odbirców, czy wyrzucanie pieniędzy w błoto?



Instagram jest moim głównym miejscem w sieci. Dobrze czuję się w zdjęciach, dlatego tam jestem najczęściej i najchętniej. Udało mi się zgromadzić grupę cudownych osób, które są aktywne i zawsze mogę na nich liczyć. Ale nie o tym dzisiaj. 


Wszyscy, którzy prowadzą jakąkolwiek działalność na Instgramie lubią, kiedy ich statystyki regularnie wzrastają. Nie oszukujmy się - to niezwykle miłe, gdy ktoś docenia pracę i chętnie zagląda. Prowadzenie instagramowego konta daje obecnie wiele możliwości, a może powinnam powiedzieć, że kiedyś dawało wiele możliwości... Przejęcie aplikacji przez Facebooka spowodowało stopniowe wprowadzanie zmian - tych lepszych, ale i gorszych. Do gorszych zdecydowanie zaliczam algorytmy, które najpierw można było krytykować za chaos w wyświetlanych zdjęciach na stronie głównej, a teraz, gdy do braku chronologii już się przyzwyczailiśmy, i dołożono funkcję promocji, za ucinanie zasięgów. Ale nie jestem tu po to, by wypowiadać się w temacie algorytmów. Wychodzę z pozycji przeciętnego użytkownika, który zauważył różnice w zaangażowaniu i chce sprawdzić nowe funkcje, jakie oferuje aplikacja.



Zanim zacznę, powinnam jeszcze wspomnieć, że cały post piszę w odniesieniu do małego konta, ot niecałych 21 tysięcy obserwatorów, które w żadnym razie nie może się mierzyć z tymi potężnymi, które swoją markę już stworzyły i o uwagę nie muszą zabiegać. Nie muszę też wspominać o raczkujących, nowo powstałych profilach - właściciele tych to dopiero muszą się postarać, by trafić do docelowego grona odbiorców... Wszystko już jest jasne, więc przejdźmy do rzeczy.



Od pewnego czasu męczy mnie niezmiernie powiadomienie, które sugeruje zwiększenie liczby odbiorców, poprzez promowanie zdjęcia. Konkretny post ma wzbudzać większe zainteresowanie niż 95% wszystkich wpisów - ekhm, a informacja ta pojawia się niemal pod każdą nową publikacją... W momencie, w którym komunikat jest wyświetlany aktywność  bardzo szybko spada. Ja się denerwuję i psioczę na promowanie, które moim zdaniem nie ma na celu nic, poza napełnianiem kieszeni właścicielom aplikacji. No wiecie, mnie nie zdarzyło się trafić na reklamę osoby prywatnej/blogera/influencera/kogokolwiek, kto nie jest dużą firmą, nigdy. Zatem jaką siłę sprawczą ma promowanie zdjęć na Instagramie i czy w jakikolwiek sposób wpływa na statystyki profilu? Postanowiłam to sprawdzić.



Wybrałam stosunkowo aktualne i neutralne (nie przedstawiające żadnego konkretnego tytułu książki) zdjęcie z największą liczbą polubień. Najpierw postanowiłam pominąć zdjęcia biblioteczki, bo kiedy je dodaję zawsze generują duży ruch. Po czym stwierdziłam, że wykluczanie najpopularniejszych postów to jednak idiotyczny pomysł i dodałam jeszcze jedno, najnowsze zdjęcie z biblioteczką. Zdjęcia, które wybrałam wyglądają tak:





Sprawdziłam statystyki obu postów zaraz po uruchomieniu promocji, kiedy ta jeszcze oczekiwała na akceptację, by móc porównać ewentualne ich zmiany:




Wybrałam promocję za 10 zł, której szacunkowy zasięg powinien wynosić od 2,5 do 6,7 tysiąca osób. By przewyższyć obecny (biorąc pod uwagę jedynie dolną granicę jako pewnik) musiałabym zapłacić 110 zł. Wróćmy jednak na ziemię - ustawiłam obie na czas jednego dnia. Dodałam też link do najnowszego postu jako przekierowanie na stronę. Chciałam, by ruch nie wyszedł poza IG. Nie pozostało mi nic innego, tylko czekać.



Pierwszą aktywność zauważyłam po 5 godzinach od zatwierdzenia reklamy. Były to pojedyncze osoby, które dodawały serduszka. Jednak ani jedno nie zostało zaliczone na poczet wcześniej dodanego zdjęcia. Ostatecznie statystyki profilu się nie zmieniły, a w promocjach po 21 godzinach zostało do wykorzystania po około 0,70 gr. Taka kwota nie jest w stanie zapewnić dotarcia do kogokolwiek, dlatego postanowiłam podsumować całość już w tym momencie. Statystyki reklamy prezentują się tak:





Jeśli chodzi o statystyki postów - zmiany są minimalne, ale wydaje mi się, że nawet gdybym nie uruchomiła promocji, byłyby one widoczne. Najlepszym miernikiem jest chyba drugie zdjęcie, gdzie dokładnie widać liczbę zasięgu:




Promocja nie wpłynęła na zaangażowanie na profilu - aktywność została przypisana jedynie stworzonej reklamie. A z obiecanego przynajmniej 2,5 tysiącznego zasięgu wyszedł niecały tysiąc! Mało tego, zdjęcia trafiły ponownie do osób, które od długiego czasu były moimi aktywnymi obserwatorami. Nowi? - owszem, pojawili się (kliku też odeszło), ale w takiej samej ilości, jak na co dzień. Może content nie zainteresował odbiorców reklamy, jasne! Ale w takim razie rodzi się pytanie: na jakiej zasadzie działają algorytmy Instagrama i w jaki sposób reklamowanie zdjęć ma zapewnić użytkownikom dotarcie do szerszego grona odbiorców, skoro trafia do tych, którzy już nimi są? 

Wniosek jest bardzo porosty. Promowanie nie działa tak, jak oczekiwałam. Może 10 zł za jeden post, to nie są jakieś ogromne pieniądze, ale według informacji podanych przy wybieraniu stawki, mają zapewnić spory zasięg, który ostatecznie można wsadzić między bajki. Moje pierwsze (i ostatnie) promowanie postów na Instagramie uważam za nieudane. Straciłam 20 zł ale przynajmniej upewniłam się we wcześniejszym przekonaniu - ta funkcja służy jedynie do napełniania kieszeni właścicielom aplikacji. Każdy chce zarabiać. Nikogo to nie dziwi i bez dwóch zdań dziwić nie powinno. Jednak zupełnie nie rozumiem jak można było zepsuć tak świetną aplikację, jaką był Instagram, i zrobić z niej kolejne narzędzie do wytwarzania pieniędzy?

Zatem: czy promowanie zdjęć na Instagramie to dobry sposób na zwiększenie grona odbiorców, czy wyrzucanie pieniędzy w błoto? Moim zdaniem wyrzucanie pieniędzy w błoto. Tak stało się w moim przypadku. Jednak decyzję o tym, czy powinniście wchodzić w taką zabawę pozostawiam Wam. Chociaż bardzo głośno  i dobitnie sugeruję, by odpuścić, bo nie warto.

A może już wypróbowaliście instagramowe promowanie? Chętnie przeczytam, jakie są Wasze wrażenia, może u kogoś taka forma się sprawdziła? :)

Moje ulubione książkowe profile na Instagramie ❤

Przeglądając obserwowane przeze mnie profile instagramowe pomyślałam, że pokażę Wam moich ulubionych #bookstagramerów :) Tak na szybko, bez zbyt długich komentarzy.
Zapraszam :)
  Polski #bookstagram
*kolejność losowa 

 

@literackie_serce

Ania pięknie łączy książki z kwiatami. Uwielbiam jej kompozycje.
Zdjęcia zawsze są wyraźne i mają doskonałą jakość. <3



@luellexx

 Kiedy po raz pierwszy zobaczyła profil Marty, pomyślałam, że jest zagranicznym twórcą - serio!
Jej zdjęcia są bajeczne. 



@magda.reads

Magda stworzyła przepiękny profil. Jej zdjęcia mają niepowtarzalny klimat. Chciałoby się w nie wejść i trochę na nim pobyć. Nie wiem czy to ma jakikolwiek sens... :D Po prostu, są piękne!

 


@ruderecenzuje

Uwielbiam zdjęcia Pauli.
Każdy szczegół do siebie pasuje, wszystko jest przemyślane i zawsze komponuje się w piękną, estetyczną całość.



 @la.lua
Profil Klaudii to minimalizm w najlepszej postaci. 





@patrykiksiazki
Jest i Patryk. Jako jeden z nielicznych mężczyzn na bookstagramie :)
Bardzo lubię zdjęcia Patryka, jego profil jest przejrzysty i taki porządny! :D


Zagraniczny #bookstagram TOP 3







@abookishloveaffair

Mój najulbieńszy profil na całym świecie. I tyle <3




@seelieknight
A to drugi najulubieńszy :D 
Ta subtelność... ja jestem oczarowana.



@imjustahuman

Może nie jest to typowy Instagram książkowy,
Ale zawsze zachwycają mnie zdjęcia, które publikuje Anna.
Są niesamowite. Czekam na każde i często wracam, popatrzeć na te, które już znam.


Znacie te profile? A może znaleźliście tu coś nowego? :)
Jakie są Wasze ulubione Instagramy?


INSTAGRAM - jak osiągnąć sukces?


Każdy z nas lubi, kiedy jego praca jest doceniana. Nic w tym dziwnego, taka jest natura człowieka. Jeśli chcesz aby twój profil na Instagramie zyskał większą liczbę obserwatorów i zależy Ci na uznaniu z ich strony zapraszam do przeczytania tego krótkiego poradnika. Ameryki raczej nie odkryję, nie dam Ci też idealnego przepisu na sukces. Musisz popracować nad nim sam/sama. Postaram się wskazać Ci drogę, reszta zależy od Ciebie.

Wybierz tematykę 
To chyba oczywiste. To znaczy, ja przyjmuję za oczywistość fakt, że chcesz aby Twoje konto na Instagramie miało konkretną tematykę? Jeśli masz zamiar wstawiać tylko selfie, nie potrzebujesz tego poradnika. Wystarczy, że masz ładną buzię, na pewno zdobędziesz szerokie grono odbiorców. Kiedy już wiesz co chcesz fotografować - fotografuj! Im więcej tym lepiej - trening czyni mistrza. Trzymaj się wybranego motywu. Jasne, nikt Ci nie zabroni wstawić zdjęcia drzewa, jeśli wcześniej wrzucałeś/aś same budynki. Zwróć jednak uwagę na to, że Twoim obserwatorom podobały się zdjęcia budynków i dlatego śledzą Twój profil.

Zastanów się nad nazwą, dwa razy!
Ja wiem, że obecnie bardzo ciężko wymyślić coś, czego ktoś wcześniej nie wymyślił. Jeśli ania204503 jest już zajęta, nie dodawaj do tego pięciu następnych cyfr! Pomyśl jeszcze raz, jestem pewna, że coś w końcu przyjdzie Ci do głowy! :)


 Daj się zauważyć 
Obserwuj profile ludzi, którzy tworzą coś ciekawego. Komentuj, jeśli masz coś do powiedzenia. Lajkuj, zawsze wtedy, kiedy coś Ci się podoba. Ale nigdy, powtórzę jeszcze raz, NIGDY nie proponuj lajka za lajka lub obserwacji za obserwację! Jeśli wyznajesz zasadę, iż l4l i f4f to dobry sposób na zdobycie obserwatorów to natychmiast zmień poglądy! Nie ma nic gorszego niż błaganie o zainteresowanie. Uwierz, jeśli robisz coś dobrego i udzielasz się w gronie osób robiących to samo, ale też poza nim, na pewno zostaniesz zauważony! Dodawaj hashtagi odpowiadające tematyce Twoich zdjęć, dzięki temu potencjalni odbiorcy znajdą Cię dużo szybciej. Wspomnę jeszcze nieśmiało, że #l4l i #f4f są złym pomysłem. Jeden lajk w tą czy w tamtą nic nie zmieni, a zdobyci w ten sposób obserwatorzy znikną szybciej niż się pojawili.

Inspiruj się
Jeśli nie masz pomysłu na zdjęcie, nie martw się, nie Ty jeden. Warto przeglądać zdjęcia innych osób, zapisywać je, aby wrócić w chwilach, kiedy nie jesteśmy w stanie wymyślić nic dobrego. Inspirowanie się nie jest zabronione - wręcz przeciwnie. Uważam, że powinniśmy czerpać tyle, ile tylko możemy od innych twórców. To rozwija naszą wyobraźnię. Ale uwaga!, nie chodzi mi o to, żeby robić dokładnie takie samo zdjęcie jakie kiedyś wpadło nam w oko! Nie, nie, tego nie rób, chyba sam nie chciałbyś aby ktoś podbierał Twój pomysł? :)

 Systematyczność to klucz do sukcesu
Jeśli podjąłeś się czegoś i chcesz osiągnąć sukces musisz być systematyczny. Nie ma innej możliwości. Postaw sobie cel i realizuj go. Oczywiście wszystko znów zależy od Ciebie. Chcesz dodawać jedno, dwa lub trzy zdjęcia dziennie - OK, rób to. Nie zawsze się uda, wszyscy jesteśmy ludźmi, są rzeczy ważne i ważniejsze. Sprawa wygląda gorzej, gdy dodajesz jedno zdjęcie na dwa tygodnie i nawet jeśli będziesz w tym systematyczny - na Instagramie nie masz szans. To bardzo specyficzne social media, wszystko dzieje się szybko, obserwatorzy przychodzą i odchodzą a Twoim zadaniem jest ciągłe skupianie ich uwagi i nieustanne wzbudzanie zainteresowania. Nie popadaj też w skrajność. Wstawianie zdjęcia co 30 min jest koszmarnie złą decyzją.
Jeszcze taka mała rada: jeśli masz problem ze zdjęciami i systematycznością skorzystaj z wyzwań, które często pojawiają się na Instagramie. W społeczności książkoholików jest ich mnóstwo.

Estetyka
Każdy ma inne poczucie estetyki, jednak jedno jest pewne. Twój profil na Instagramie, aby odniósł sukces, musi być przejrzysty i w miarę możliwości zgrany kolorystycznie. Polecam Ci wybrać sobie jeden filtr i używać go do znudzenia - wiadomo, wszystko w końcu może się znudzić.

Zdjęcia
W końcu doszliśmy do najważniejszego. Zaznaczę już na samym początku - nie musisz mieć dobrego aparatu, by robić piękne zdjęcia! Jeśli Twoją pasją jest fotografowanie ale nie masz profesjonalnego sprzętu nie zniechęcaj się. Rób jak najwięcej zdjęć, próbuj różnych kątów, perspektyw a w tym wszystkim zawsze pamiętaj o jednym i w mojej ocenie najważniejszym - dobre oświetlenie. Postaraj się, aby Twoje zdjęcia nie były ciemną, niewyraźną plamą. Chyba chcesz, aby Twoi potencjalni obserwatorzy widzieli co przedstawiasz na zdjęciu już przy pierwszym rzucie oka, prawda? :)

Podsumowując, Instagram jest, jak już wcześniej wspomniałam, bardzo specyficznym social media. Tu wszystko dzieje się szybko, nie ma czasu na dłuższe zawieszenie uwagi na profilu, który ma, dla przykładu, infantylną nazwę, pełnym selfie wątpliwej jakości, bądź takim gdzie widzę tylko czarne zamazane plamy i jeszcze przez pięć minut muszę przyglądać się aby dostrzec to, co autor zdjęcia chciał mi pokazać. Jest tyle pięknych Instagramowych kont do odkrycia, tyle zdjęć do obejrzenia, że nie ma sensu marnować czasu na nieciekawe profile. 
Teraz wszystko zależy od Ciebie, wierzę, że w jakimś stopniu naprowadziłam Cię na drogę do sukcesu, że stworzysz sobie miejsce w tej ogromnej społeczności i zdobędziesz wielu odbiorców. Jeśli masz ochotę podziel się nazwą swojego profilu w komentarzu - chętnie zajrzę i sprawdzę co tworzysz. :)

Konkurs, wielkie rozdanie!



     Jest już Was ponad 700 na moim instagramie, zakładając go nawet do głowy mi nie przyszło, że w tak krótkim czasie będzie Was aż tyle! Chciałabym Wam w jakiś sposób podziękować i dlatego organizuję konkurs, rozdanie. :)

Etykiety

.kobiece .podsumowanie A.J. Finn Abbi Glines Adam Christopher Adam Kay Adrian Bednarek Agata Czykierda - Grabowska Agata Przybyłek Agnieszka Lis Alek Rogoziński Alex Marwood Alex Michaelides Alice Clayton Alice Feeney Alison Noel Andrew Mayne Aneta Jadowska Anna Bellon Anna Ekberg Anna Ficner-Ogonowska Anna Kańtoch Anna McPartlin Anna Niedbał Anna Todd Artur Chmielewski Bartosz Szczygielski Belinda Bauer Bonnie Kistler Bonnie Smith Whitehouse Brittainy C. Cherry Brittainy C.Cherry Brodi Ashton C.L. Tylor Camilla Läckberg Cara Hunter Caroline Kepnes Carolyn Egan Carolyne Faulkner Charlaine Harris Chloe Esposito Chris McGeorge Christine Feret-Fleury Claire King Colleen Hoover Corinne Sweet Cynthia D'Aprix Sweeney Cynthia Hand Dani Rabaiotti Daniel Nyari Dolores Redondo Elaine DePricne Elisa Albert Emma Farrarons Erica Spindler Erin Hunter Erwin Thoma Eva Pohler Fiona Barton Francis Duncan Fuminori Nakamura Gabriela Gargaś Gilly Macmillan Girl Online Glenda Millard Gwenda Bond Helen Russell Holly Ringland J. Sterling J.P. Monninger JP Delaney Jacek Dehnel Jakub Ćwiek Janice Y.K. Lee Jem Lester Jenna Evans Welch Jennifer L. Armentrout Jennifer L.Armentrout Jenny Han Jessica Khoury Jill McGrow Joanna Szarańska Jodi Meadows Joe Sugg John Corey Whaley Jojo Moyes Jolene Hart Jonh Anderws Jorge Cham & Daniel Whiteson Josh Malerman K.A Tucker Karen Dionne Karolina Wilczyńska Katarzyna Michalak Katarzyna Misiołek Kate Atkinson Katherine Webb Kayhryn Croft Keith Stuart Kelly Barnhill Kendall Ryan Kim Hlden Kim Holden Kimberly McCreight Kiran Millwood Hargrave Layla Wheldon Leisa Rayven Liebster Blog Award Linda Geddes Linia serc Lisa De Jong Lisa Hågensen Lorena Franco Louise Jensen Louise O'Neill Lucy Vine Mads Peder Nordbo Maeve Haran Magda Stachula Magdalena Witkiewicz Maggie Stiefvater Maja Lunde Marcin Wójcik Marie Benedict Markus Zusak Marta Guzowska Mary Beth Keane Maybe Someday Megan Miranda Meik Wiking Mia Sheridan Michaela DePrince Michał Gaszyński Michele Campbell Michelle Falkoff Michelle Frances Miranda Kenneally Natalia Sońska Natasza Socha Neil Gaiman Neil deGrasse Tyson Nicholas Sparks Nick Caruso Nicolas Sparks Paola Capriolo Paul Grossman Paula Hawkins Paulo Coelho Peternelle van Arsdale Philip Roth Piotr Wilkowiecki R.J.Palacio Rainbow Rowell Regina Brett Remigiusz Mróz Renata Chaczko S. R. Masters Sally Thorne Sandra Orzelska Sarah J. Maas Sarah Vaughan Saroo Brierley Shaun Bythell Stephanie Perkins Stuart Turton Susan Dennard Susan Mallery Sylwia Trojanowska Tammara Webber Tana French Tarryn Fisher Terry Brooks Tony Trixi Von Bulow Ule Hansen Valérie Tasso Wojciech Czusz Yann Martel Zbigniew Zborowski Zoe Sugg dr Richard Shepherd rebecca Donovan
Copyright © Maw reads